Rozważanie na piątek, 13 lutego 2026

Jeśli chcesz, żeby ktoś cię usłyszał, to… nie pluj na niego publicznie. Rzadko pewnie zdarza wam się uzdrawiać fizyczną głuchotę. Za to dużo częściej chcielibyście, żeby usłyszał was ktoś, kto ma zdrowe uszy, ale nie chce z nich robić użytku i uporczywie odmawia przyjęcia jakiegoś słowa. Oto Jezusowy poradnik…
Dobrze by było, gdyby ten, który domaga się uzdrowienia, był obecny w tym procesie… Jak często „uzdrawiamy” głuchotę innych… bez nich – omawiając szeroko problem ze wszystkimi, tylko nie z głuchym.
Spotkaj się z tym człowiekiem na osobności. Nie konfrontuj go z trudną prawdą wobec innych. Nie wołaj dramatycznie – Michale, przy świadkach pytam się ciebie, czy wreszcie mnie posłuchasz? Nie rób scen.
Niech twoje gesty okazują miłość. Jeśli chcesz „włożyć palce do uszu”, to nie uzbrajaj ich w szpilki bolesnych słów, łudząc się, że „jak nim potrząsnę, to zrozumie”. Jeśli chcesz „splunąć” czyli przedstawić swoją ocenę faktów („tak bardzo od siebie ci powiem”) to zadbaj o to, żeby dotknąć śliną właściwego miejsca i żeby jej nie było za dużo. Wszystko z umiarem.
Jezus nie czyni dziś żadnych niepotrzebnych gestów, nie robi teatru. A w swojej dyskrecji jest bardzo skuteczny. Jeśli chcesz leczyć, rób to w Jego stylu. Czyli najpierw… pokochaj głuchego.
o. Michał Nowak OFM Conv

Source: czytanie