Rozważanie na piątek, 5 września 2025

Szukałem niedawno adresu do pewnych sióstr. Kiedy już mi się wyświetlił, dostrzegłem pod nim jakiś napastliwy komentarz. Zaintrygowany wyświetliłem profil kobiety, która go zamieściła i… Okazało się, że innych 150 komentarzy tej pani było utrzymanych w podobnym tonie, a dotyczyły różnych sklepów, restauracji, instytucji. Nie zabrakło obietnic natychmiastowych donosów na Policję i szczerych przestróg przed wspomnianymi miejscami. Oczywiście, można powiedzieć – ktoś zaburzony, nie warto się przejmować.
Tylko myślę sobie, że ta gotowość do natychmiastowego „przyłożenia” komuś, jest wśród nas coraz częstsza. Czasem stanowi odpowiedź na rzeczywisty czy domniemany atak, a czasem jest „uderzeniem wyprzedzającym”.
Dziś rozmówcy Jezusa nie stawiają mu szczerego i przyjaznego pytania. Raczej formułują zarzut, stawiają go „do raportu”, oczekują, żeby się wytłumaczył. A On tak swobodnie mówi o nowości, świeżości, o zupełnie odmiennej perspektywie. Teraz jest czas wesela, bo skończył się czas oczekiwania. Przyszedł do was Ten, którego waszymi postami przyzywaliście. Popatrzcie, już nie trzeba! Ucieszcie się i rozpoznajcie nowe…
A oni? Za chwilę będą wymyślać sytuacje, którymi będą chcieli Go zdyskredytować w oczach ludzi, zaczną Go śledzić i czyhać na jakiekolwiek słowo, które zdołają wykorzystać przeciwko Niemu, będą się naradzać jak Go zgładzić. Nie szkoda życia panowie? Może warto posłuchać, zamknąć w sercu, przemyśleć, zrozumieć… Tak, to trudniejsze niż rozdawanie ciosów na lewo i prawo. A zawodowym hejterom i hejterom amatorom mogłoby wręcz odebrać sens życia… A może nie warto z owymi hejterami walczyć? Złość i nienawiść będą miały swój kres. Uczta miłości z Jezusem – nigdy…
o. Michał Nowak OFM Conv

Source: czytanie