Bonum vinum laetificat cor hominis – Dobre wino napełnia radością serce człowieka. To starożytna sentencja, która łączy się z pierwszym znakiem, jakiego Jezus dokonuje w Kanie Galilejskiej. Wino od zawsze kojarzyło się z radością, nie mogło go zatem zabraknąć na przyjęciu weselnym. Obfitość wina w tradycji Izraela była widziana jako znak czasów mesjańskich, gdy Bóg Izraela sprawi, że wino z pagórków płynąć będzie strumieniami. Nietrudno zrozumieć, jak bardzo deficyt wina na weselu w Kanie Galilejskiej musiał być przedmiotem poważnej troski nie tylko starosty weselnego ale przede wszystkim pana młodego jako odpowiedzialnego za organizację wydarzenia.
Jezus wychodzi naprzeciw zmartwieniu odpowiedzialnych za przyjęcie, dokonując przemiany wody w wino. Z narracji Ewangelisty wynika, że ofiarowanego wina było ponad 400 litrów. Czujemy się zaproszeni do tego, aby widzieć to wydarzenie jako spełnienie tekstów prorockich zapowiadających radość czasów mesjańskich, której ważnym wyznacznikiem będzie obfitość dobrego wina.
W tekstach starotestamentalnych Bóg często opisuje siebie jako Oblubieńca, Męża w relacji do Oblubienicy – Izraela. Bóg jest wierny, troszczy się o swoją małżonkę i przygotowuje jej wszystko, czego potrzebuje. Patrząc szerzej na dzisiejszą scenę możemy zauważyć, że prawdziwym Oblubieńcem jest Jezus. Ofiarowane przez Niego wino jest zapowiedzią obfitości i troski jaką proponuje swojej Oblubienicy. Rodzi się jednak pytanie, kto jest tą Jezusową wybranką serca. Dalsza lektura Janowej Ewangelii i Apokalipsy pozwala odkryć, że jest nią Kościół zrodzony z Jezusowego boku przebitego w czasie Męki. Natomiast ikoną Kościoła jest Matka Pana – Maryja, wierna Uczennica zasłuchana w Jego Słowo, także i Ona obecna na weselu. To jej wrażliwość i czujność wobec potrzeb biesiadników przyczyniły się do realizacji pierwszego znaku. Aktywność Maryi w historii Kościoła będzie się odtąd objawiała zatroskaniem i modlitwą do Jezusa z prośbą o to, aby dzieciom Kościoła nie brakło nigdy wina radości – owocu wiary w Pana. Wspólnotę wierzących natomiast będzie zawsze motywowała do tego, abyśmy patrząc na Jezusa „zrobili wszystko, cokolwiek nam powie”.
ks. Adam Łuźniak
Source: czytanie